Powrót do góry

Cześć! Jak Ci minął tydzień? Też tak szybko zleciał, jak mnie? Cieszę się, że możemy spędzać go wspólnie z Polą, ale nawet w najpiękniejszych bajkach bywają chwile grozy! Tak właśnie bywa, gdy w małym człowieku nagromadzi się wiele trudnych emocji. Złość, frustracja, gniew czy nawet agresja są u dzieci niestety powszechne. Powoduje to m. in. nadmiar wrażeń... Zwłaszcza teraz, z powodu wielu ograniczeń i sytuacji panującej w kraju. Duża ilość oglądanych bajek czy gier niestety nie pomaga. Naszym zadaniem, jako odpowiedzialnych rodziców jest pomóc dzieciom te nagromadzone emocje rozładować. Ale zaraz zaraz… Co właściwie powinniśmy robić i kiedy? Sprawa jest dość skomplikowana. Dlatego poświęciłam temu tematowi dość sporo czasu! Najpierw na gromadzeniu informacji, później na testowaniu ich w praktyce. Wszystko po to, by unikać trudnych i konfliktowych sytuacji. Chciałabym teraz podzielić się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, by i Tobie macierzyństwo sprawiało jeszcze więcej radości. Zapraszam Cię więc w podróż po krętej ścieżce emocji.

jak rozładować trudne emocje u dzieci



Miejsce i przestrzeń

Ile razy podczas kryzysowej sytuacji, gdy emocje u dziecka buzowały, nagle pojawiał się ktoś “mądry” i “pomocny”. Komentował Wasze zachowanie? Obcy ludzie na widok rozjuszonego malucha nagle okazują się być alfą i omegą w dziedzinie wychowania… O zgrozo! Czy Ty też już na samą myśl masz ich dość? Wtedy zamiast móc nawiązać nić porozumienia z dzieckiem, musisz sobie jeszcze radzić z nimi... Pierwsza zasada:

  • rozwiązywać problemy z dala od centrum uwagi gapiów.

Aby spokojnie porozmawiać z Polą, obie musimy mieć do tego przestrzeń. Nie potrzebujemy świadków, mediatorów czy adwokatów.

Przykład: nigdy nie mówię Poli na środku placu zabaw, że już musimy wracać do domu. Spokojnie rozmawiamy gdzieś z boku, np na ławeczce, ustalamy że czas do domu, trzeba coś zjeść czy odpocząć. To dobra okazja, by ustalić, co zjemy na kolację, czy jak spędzimy resztę dnia...

trudne emocje u dzieci

Magiczna moc przytulasów

Otwarte ramiona na przytulasa o każdej porze dnia i nocy oraz buziak w nawet najbardziej umorusany policzek. To jest właśnie:

  • rodzicielstwo bliskości.

Takie staram się praktykować każdego dnia. Uwierz mi, to nie jakiś wymysł czy fanaberia. To bliskość, autentyczność, zrozumienie i przestrzeń dana dziecku. To miłość i szacunek dla każdego, bez warunków. Przykład: kiedy widzę, że coś idzie źle, staram się szybko reagować! Zresztą umówmy się, każda okazja jest dobra, by się przytulić i powiedzieć, że się kocha…To zawsze pomaga rozładować złość u dziecka i rozpocząć rozmowę. Taką spokojną, bez złości i krzyków. Ważne jest to, by dziecko poczuło się bezpieczne. A w ramionach mamy zawsze tak jest😊 Dobrze wyłapana chwila może całkowicie zmienić bieg wydarzeń.

trudne emocje u dziecka

Czytelne granice

Pola od początku wiedziała, że “nie” znaczy “nie” i to nie tylko wtedy, kiedy ja to mówię, ale i ona. To w naszych czasach bardzo ważne, by od najmłodszych lat:

  • uczyć dzieci asertywności i akceptować ich autonomię.

Jeśli dziecko nie chce się przytulić - nie odpowiada na przyjazne gesty, jest złe, krzyczy lub bije, to nic na siłę. Zaproponujmy, ale do niczego nie zmuszajmy. Agresja u dziecka ma kres.

Przykład: staram się nie przekraczać granic. Nie zaczepiajmy dziecka w gniewie, to tylko je rozjuszy. Złota zasada nakazuje przeczekać, aż złość minie. Musimy jednak zachować cały czas przyjazną postawę. Kiedy nasz maluszek się uspokoi, musi wiedzieć, że czekamy z otwartymi ramionami.

Równość

Lubisz, gdy ktoś staje nad Tobą i wytyka Ci błędy? Wyobraź sobie sytuację kiedy Twój przełożony w pracy przychodzi i krzyczy na Ciebie, bo popełniłaś błąd. Nie lubisz tego, prawda? To nie serwuj tego zachowania własnym dzieciom!

  • Rozmawiaj z dzieckiem będąc na jego poziomie

Przykład: zawsze staram się rozmawiać z Polcią twarzą w twarz. Na jej poziomie, nie patrząc z góry. Dbam o to, by mój ton nie był atakujący czy oskarżycielski. Nie mówię, że jest taka czy owaka... Nie burzę jej wiary w siebie. Po prostu, spokojnie, razem znajdziemy rozwiązanie. Razem, bez gniewu, złości i wyrzutów. Tylko tak można stworzyć przestrzeń do rozmowy. Jestem przekonana, że takie podejście uczyni świat lepszym! Ty też?

agresja u dziecka jak sobie radzić

Codzienne wyciszenie

Od ukochanej Cioci Małgosi z przedszkola dostałyśmy wierszyk, który pochodzi z zajęć dydaktycznych. To było zadanie domowe:) Wierszyk okazał się zbawienny! Teraz stosujemy go codziennie wieczorem przed zaśnięciem i w razie sytuacji kryzysowych. Czasem Pola sama prosi o strumyczek. Chodzi o to, że opowiadam wierszyk i kreślę dłonią na jej plecach to, o czym mówię.

MASAŻYK RELAKSACYJNY „STRUMYCZEK"

Tu płynie strumyczek, (rysujemy na plecach linię prostą wzdłuż kręgosłupa)

faluje, wiruje. (rysujemy na plecach dziecka linię falistą)

Tu się srebrzy, tam ginie,(delikatnie drapiemy je po plecach, wsuwamy palce za kołnierz)

a tam znowu wypłynie. (rysujemy na plecach linię prostą wzdłuż kręgosłupa)

Wtem przemknęła wiewiórka, (delikatnie szczypiąc, wędrujemy po plecach na skos dłonią) zaświeciły dwa

słoneczka, (zataczamy dłońmi koła na plecach)

Spadł drobniutki deszczyk.(leciutko stukamy opuszkami palców w plecy dziecka na dole)

Czy cię przeszedł dreszczyk? (niespodziewanie, delikatnie szczypiemy je w kark).

Pola się wycisza, rozluźnia i wszystko jest już dobrze.

Muzyka łagodzi obyczaje

Wszyscy mamy swoje ulubione piosenki. Są wśród nich kawałki do tańca, na poprawę humoru, zmuszające nas do refleksji, takie które podziwiamy itp. Dziecięcy wachlarz jest nieco węższy, ale nie podlega wątpliwości, że:

  • muzyka ma na dzieci ogromny wpływ i może zmienić ich nastrój.

Mamy z Polą kilka ulubionych piosenek. Znamy ich tekst już na pamięć 😊 Wiem, że Pola je lubi i wzbudzają w niej pozytywne emocje.

Przykład: kiedy Pola jest zła, smutna lub potrzebuje rozładowania. Włączam jej ulubione piosenki. Co ważne, nie zachęcam jej do zabawy. Włączam tak, by słyszała, a sama zaczynam nucić, śpiewać i tańczyć. Po chwili ona przyłącza się do mnie…😊 To wspaniałe, gdy z tej złości nagle budzi się radość! Jeżeli też chcesz, by w Twoim otoczeniu było więcej pozytywnych emocji to udostępnij ten artykuł swoim znajomym, w ten sposób razem możemy walczyć ze stresem u dzieci.

Chodźmy do lasu

Ilość bodźców dookoła nas jest tak ogromna, że nie jestesmy sobie w stanie w nimi radzić. My dorośli! A co dopiero dzieci. Trzeba więc od czasu do czasu:

  • powrócić do natury.

Tak by ograniczyć ilość sztucznych sygnałów, jakie do nas trafiają. Przykład - Najprostszy! Nie ma na to lepszego sposobu niż wycieczka do lasu. Natura sama wie, co jest dla nas dobre, ile dźwięków i obrazów możemy przyjąć. Wystarczy regularnie zorganizować rodzinny spacer. Podczas wyprawy nie ma co animować żadnych dodatkowych zabaw. Niech dziecko samo obserwuje przyrodę i cieszy się naturą.

jak ograniczyć bodźce u dziecka

Strach ma wielkie oczy!

“Jak się nie uspokoisz to przyjdzie potwór, bebok i cię zabierze” To według mnie chwyt poniżej pasa. W sytuacji kryzysowej to działa jak dolewanie oliwy do ognia.

  • Nie wolno wzbudzać w dziecku dodatkowego poczucia strachu

Małe dziecko nie zrozumie tego w taki sposób jak my. Dodanie kolejnego straszaka tylko pogarsza sytuację. Przykład - prewencja! Uczę Polę, że jeśli coś jest nie tak, coś idzie źle, zawsze może przyjść i mi o tym powiedzieć. Nie złoszczę się, nie krzyczę. Uczę ją, że błędy można i trzeba naprawiać. Zawsze można przeprosić, posprzątać, wyczyścić… Ale chcę, aby to ona mówiła mi, że coś jest nie tak.

emocje u dziecka co robić

Codziennie w tych małych ludziach zbierają się wielkie uczucia. Dzieci nie wiedzą, co z nimi zrobić. Mam nadzieję, że jako odpowiedzialny rodzic wiesz już jakie to ważne, by pokazać i pomóc dziecku je rozładować. Nie ma co krzyczeć czy się złościć. Zawsze powtarzam, że nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi. Sama czasem coś rozleję, rozbiję lub bardzo chciałabym jakąś nową rzecz...Pamiętając o tym łatwiej jest zrozumieć tego małego człowieka. Tak człowieka! Pamiętaj, że dziecko jest takim samym człowiekiem jak ja czy Ty! Daj więc małemu człowiekowi możliwość popełnienia błędu i naprawienia go. Ważne jest też bycie autentycznym w tym, co robimy. Pola widzi, jak ja postępuję, gdy coś idzie źle, dlatego wie, że może mi zaufać. Ciekawa jestem jak Ty sobie radzisz w takich sytuacjach? Podziel się koniecznie swoimi sposobami na sytuacje kryzysowe, w ten sposób będziemy mogły wspólnie sprawić, że świat będzie fajniejszy i wolny od złych emocji.

Opinie użytkowników (1)

Image

Weronika Kamińska

20/05/2020

Hmmm... nigdy tak o tym nie myślałam. Zdarza się nie raz, że denerwujemy się na dzieci bo są kapryśne czy marudne a w zasadzie to one same może też źle się z czymś czują i nie wiedzą co z tym zrobić. Nigdy się o tym nie mówiło ani w stosunku do swoich emocji, a co dopiero do dzieci. Wymagamy by były grzeczne i zawsze dobrze się zachowywały a na nie też działają różne czynniki zewnętrzne, też może mają jakieś swoje problemy i załamki. Ciekawe bardzo ciekawe, dobrze, że o tym piszesz bo może czasami za dużo od dziec wymagamy nie dając im nawet możliwości prawidłowego funkcjonowania. Myślę, że każdy powinien to przemyśleć.

ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ aby dodawać komentarz

Prosimy, podziel się z nami swoją opinią - dzięki temu będziemy mogli udoskonalać to co robimy :) Dziękujemy!