Powrót do góry

Magdalena Jaworska od ośmiu lat prowadzi w Sochaczewie zajęcia umuzykalniające dla niemowląt i małych dzieci wg teorii uczenia się muzyki prof. Edwina E. Gordona. Od kilku sezonów mogą z niej korzystać rodzice ze swoimi pociechami w ramach Sochaczewskiej Strefy Dziecięcej Kreatywności „Artystyczne Kramnice”. Jak twierdzi prowadząca, nigdy nie jest za wcześnie na tę formę zajęć.

- Czasami rodzice twierdzą, że ich dziecko ma dopiero trzy miesiące, więc jest za małe na „gordonki”. Ja im wtedy odpowiadam, że właśnie to jest najlepszy czas na rozpoczęcie przygody z muzyką. Nawet jeśli wydaje się rodzicom, że ich pociecha nie reaguje bezpośrednio na dźwięki i gesty, to nie znaczy, że nie jest zainteresowana źródłem dźwięku. Dzieci na tym etapie są zapatrzone, wsłuchane, gromadzą dźwięki muzyki z otoczenia – mówi Magdalena Jaworska. – Dlatego już od pierwszych dni życia dziecko powinno doświadczać bogatych i różnorodnych prezentacji muzycznych.


Magdalena Jaworska, doświadczony muzyk, flecistka i nauczycielka Prywatnej Szkoły Muzycznej w Żyrardowie, kilka lat temu poznała teorię uczenia się muzyki prof. Edwina E. Gordona na kursie organizowanym przez Polskie Towarzystwo Gordonowskie. Teraz z powodzeniem wykorzystuje swoją wiedzę  prowadząc zajęcia z dziećmi.

Na czym polega ta metoda? Wymyślił ją amerykański muzyk jazzowy, pedagog, kontrabasista – prof. Edwin E. Gordon, który odkrył, że każde dziecko rodzi się z uzdolnieniami muzycznymi, a najważniejszym okresem uczenia się muzyki jest czas od pierwszych chwil po narodzeniu do 3 roku życia. Czasami takie zajęcia określa się jako „Pa-ra-bam”. Nazwę tę wymyśliła jedna z pierwszych małych uczestniczek spotkań Gordonowskich, okazując radość ze zbliżających się zajęć.

- Podczas „gordonek” nie stosuje się instrumentów perkusyjnych, nagrań, akompaniamentu fortepianu, jedynym instrumentem jest mój głos. Zajęcia składają się ze śpiewanek i rytmiczanek. Śpiewanki wykonuję w różnych skalach, również takich, których dzieci nie usłyszą na co dzień. Natomiast rytmiczanki podaję w zróżnicowanych metrach. Zarówno jedne, jak i drugie opierają się na neutralnej sylabie, np. PA, BA, DA, po to żeby słowa nie odwracały uwagi dziecka od samej muzyki oraz aby były łatwe do powtórzenia przez maluchy. W podejściu prof. Gordona muzyka nie może istnieć bez ruchu ciała, dlatego proponuję dzieciom płynny ruch, angażujący biodra i górną partię ciała. W radosnym muzykowaniu pomagają nam kolorowe rekwizyty: zwiewne chusty, wstążki, woreczki z grochem, bańki mydlane  – opowiada Magdalena Jaworska.

Do projektu „Artystyczne Kramnice” Magdalenę Jaworską zaprosiły jego organizatorki – Joanna Niewiadomska-Kocik i Katarzyna Orlińska, które uznały, że „gordonki” to świetna metoda do aktywizacji muzycznej najmłodszych mieszkańców miasta. Chyba rzeczywiście tak jest, bo od samego początku zajęcia cieszą się ogromnym powodzeniem.  Odbywają się one w niedzielne przedpołudnia w dwóch grupach wiekowych i trwają po 30 minut każde. Na zajęcia przychodzą całe rodziny – mama, tata z dzieckiem lub dziećmi. Wszyscy siadają na dywanie i rozpoczyna się wspólne muzykowanie…

Kiedy pytam prowadzącą zajęcia, jakie jeszcze korzyści płyną ze stosowania metody Gordona, słyszę, że nie wykonywano badań naukowych w tym kierunku, ale i bez tego wiadomo jest, że dzieci uczą się przebywać w grupie z innymi maluchami, stają się bardziej otwarte, potem nie mają w przedszkolu problemów adaptacyjnych, lepiej się koncentrują, . poprawia się koordynacja ruchowa,


- Zajęcia gordonowskie nie są po to, żeby wychowywać wielkich muzyków, kompozytorów, ale po to, żeby dzieci, także później, jako osoby dorosłe, umiały odbierać i cieszyć się muzyką – przekonuje Magdalena Jaworska – i dodaje, że śpiewanki i rytmiczanki wykonywane na zajęciach warto powtarzać w domu, bo to naprawdę procentuje.

Jolanta Sosnowska

Opinie użytkowników (0)

ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ aby dodawać komentarz

Prosimy, podziel się z nami swoją opinią - dzięki temu będziemy mogli udoskonalać to co robimy :) Dziękujemy!